sobota, 10 maja 2014

prolog

Chwile. Krótkie chwile, które mogą zmienić dosłownie wszystko. Życie może obrócić się o sto osiemdziesiąt stopni tylko przez jedną głupią chwilę.

-Jak pani myśli, gdzie może być William?
Idioci. Gdybym wiedziała, już bym tam była. Mój wzrok latał z mebla na mebel, z twarzy policjanta na podłogę. Chciałam coś zrobić, chciałam pomóc.

Byłam zmęczona. Zmęczona patrzeniem jak mama wykańcza się, raz po raz zerkając za okno. Zmęczona spojrzeniami pełnymi politowania. Chciałabym mieć nadzieję, że On kiedykolwiek wróci, że tylko uciekł, a zaraz dostanę smsa, że wszystko w porządku. Szczerze? Chciałabym myśleć, że pewnego dnia mogę do niego dołączyć, możemy uciekać razem, zostawiając wszystko w tyle.

-Opowiedz mi o nim, o Willu. Powiedz co najczęściej jadł na śniadanie i o czym rozmawialiście w drodze do szkoły, o głupotach, którymi cię wkurzał, opowiedz jak spędzaliście wieczory, gdy byliście dziećmi.
 Od dwóch tygodni wpatrywałam się w drewnianą, pomalowaną na biało szafę za psycholożką. Od dwóch tygodni nie powiedziałam jej ani słowa. Zamknęłam oczy. Nabrałam powietrza głęboko do płuc.
-Często mu zazdrościłam. Wie pani, młodszy zawsze ma lepiej. Mama bardziej go doceniała i chwaliła, w sumie nie dziwię się, był o wiele lepszy ode mnie. To ja powinnam zniknąć, nie on.

Wyniosłam się z Perth. Możecie to nazwać ucieczką, nie obchodzi mnie to.  Przeleciałam całą Australię, żeby być daleko od problemów. Mieszkanie w słonecznym Sydney czekało na mnie i Zoe. Miałyśmy jeszcze trochę czasu, zanim zacznie się rok akademicki. Pracowałyśmy w kawiarni znajomych jej rodziców, wszystko było idealne... Aż do pewnego wieczoru.

Wieczoru, kiedy znaleźli jego ciało. Nie mogłam go zobaczyć. Podobno nie żył od długiego czasu. Podobno mieli problemy ze zidentyfikowaniem, jedynym wyjściem była karta dentystyczna. Mama chciała, żebym wróciła. Nie, musiałam zostać. Nie mogłam przechodzić przez to od początku. Postanowiłam zostać w Sydney.

Była to najgorsza decyzja w moim życiu.


5 komentarzy:

  1. Mega sie zaczyna <3 Czekam na rozdział z niecierpliwością <33 /@Marta1642

    OdpowiedzUsuń
  2. Prolog- genialny, świetny, oryginalny, ciekawy, wciągający.
    Mogłabym pisać jeszcze przez długi czas, co mi się, w nim podoba, a co nie, ale to początek. A początek powinien być zawsze nietknięty. Tak, więc pozostało mi czekać.
    Możesz być pewna, że wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem niezły styl, nie zdradzasz zbyt wiele z fabuły, a to dobrze.
    Ogółem zapowiada się nieźle.

    moje-wszystko-i-nic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Niekoniecznie rozumiem to, że siedziała tam dwa tygodnie... Tak bez przerwy czy w ogóle co? Dobra - jakaś niekumata jestem.
    Trafiłam na jedną z nielicznych osób które umieją korzystać z narracji pierwszoosobowej - co za radość. W sumie moja ocena może być mylna, bo raczej nie moje klimaty.
    Nie zdradzasz zbyt wiele, wprowadzasz napięcie, wczuwasz w bohaterką... No i nie lecisz na łeb na szyję - będę pierwsza, będę pierwsza!

    http://mi-historia-mi-mundo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominowałam Cię do LA, więcej informacji tutaj: http://5sos-fanfiction-love.blogspot.com/
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń